Na koncie firmowym leżą pieniądze urzędu, ZUS-u i podwykonawców — wymieszane z Twoimi.
ShootOS rozdziela je od pierwszej faktury, żeby żaden termin Cię nie zaskoczył.
Za darmo w czasie bety · zakładasz konto i wchodzisz od razu
Dlaczego to powstało
Zrobiłem tę aplikację, żeby zadbać o swój czas i pieniądze.
Od początku działalności najtrudniej szło mi ogarnianie finansów. Żeby odłożyć. Żeby podać
klientowi dobry termin. Żeby nie trzymać wszystkiego w piętnastu osobnych notatkach i nie bać się
końca miesiąca. Żeby nie obiecać terminu, bo zapomniałem zabookować sobie czas na montaż.
Więc zbudowałem miejsce, w którym to wszystko ze sobą rozmawia. Wyceny liczone przez AI
z mojego cennika. Kalendarz, który pilnuje nie tylko dni zdjęciowych, ale i godzin na montaż.
Codzienne zadania na sprawdzonym pomodoro.
A jak nie chce Ci się klikać — mówisz to z telefonu do wbudowanego asystenta, a on rozpisze
to za Ciebie.
Efekt: od telefonu od klienta po oddanie projektu wiesz, gdzie jesteś. Ile zarobisz, ile warto
z tego odłożyć i ile pójdzie na podatki.
— Marcin, fotograf i wideograf. Zbudowałem ShootOS dla siebie, teraz możesz
go używać u siebie.
1Pieniądze na koncie to nie Twoje pieniądze
Na etacie ktoś za Ciebie odkłada podatek i ZUS — na konto wpływa kwota, którą możesz wydać.
Na działalności jest odwrotnie: wpływa wszystko naraz, a Twoje jest tylko część. Reszta to
pieniądze, które już należą do kogoś innego — po prostu jeszcze się po nie nie zgłosił.
Stąd klasyczna pułapka jednoosobowej firmy: świetny miesiąc, konto pełne, poczucie bogactwa —
a dwa miesiące później ryczałt, VAT i ZUS spadają naraz i okazuje się, że tamte pieniądze były
przejściowe. ShootOS istnieje po to, żeby ten moment nigdy Cię nie zaskoczył.
Zasada, na której stoi cała apka: każda złotówka ma z góry przypisanego
właściciela — Ciebie, urząd, ZUS albo podwykonawcę. Apka pilnuje, żebyś nie wydał cudzej.
2Trzy konta — założenie, na którym stoi apka
Model, który ShootOS odwzorowuje, jest prosty i działa niezależnie od tego, czy prowadzisz go
w bankowości, czy w głowie. Faktura wpływa na konto firmowe — i od razu rozchodzi się na trzy
kierunki:
01
Wypłata dla siebie
Stała kwota co miesiąc na konto prywatne. Twoja „pensja" — możesz ją wydać
w całości bez wyrzutów sumienia.
02
Poduszka
Osobne konto oszczędnościowe. To, co zostaje po wypłacie i wszystkich
zobowiązaniach — Twoje bezpieczeństwo na chudy miesiąc.
03
Subkonto na podatki
Ryczałt, VAT, ZUS i podwykonawcy. Pieniądze, które nigdy nie były Twoje —
tylko czekają na termin.
Sens jest taki, że po podziale nie musisz już nic pamiętać. Na subkoncie podatkowym leży
kwota, która i tak wyjdzie, więc jej ubytek nie boli. Poduszka rośnie sama. A Ty wiesz, na co
naprawdę Cię stać.
Trzy konta to zalecenie, nie wymóg. ShootOS policzy te kwoty nawet
jeśli trzymasz wszystko na jednym rachunku — tyle że wtedy dyscyplina zostaje po Twojej stronie.
3Skąd się biorą liczby
Wszystkie kwoty wpisujesz netto — tak, jak wyceniasz klientowi. Resztę apka dolicza sama.
netto → to, co wpisujesz
VAT = netto × stawka VAT (domyślnie 23%)
brutto = netto + VAT → tyle płaci klient
ryczałt = netto × stawka → podatek dochodowy na rękę = netto − ryczałt → tyle zostaje w firmie
Ryczałt liczy się osobno dla każdego zlecenia
To nie jest jedna stawka na całą firmę. Przy dodawaniu zlecenia zaznaczasz typ, bo fotografia
i wideo mają w ryczałcie różne stawki:
foto — 15%
wideo — 8,5%
brak typu → apka użyje stawki domyślnej z ustawień
Dzięki temu miesiąc z przewagą wideo i miesiąc z przewagą zdjęć liczą się poprawnie, zamiast
uśredniać się do liczby, która nie zgadza się z niczym.
Gotówka to osobny przypadek
Pozycja oznaczona jako gotówka jest wyłączona z VAT-u i ryczałtu — cała kwota idzie na rękę
i nie tworzy zobowiązania podatkowego.
4Cykl życia zlecenia
Każda pozycja w Dochodzie ma status. Klikasz w niego, żeby przesunąć zlecenie dalej. Status
decyduje o tym, czy i jak kwota wchodzi do wyliczeń:
Status
Znaczenie
Jak liczy
nie klepnięty
Lead, rozmowa, oferta wysłana
Nie wchodzi do budżetu. Widzisz go osobno jako potencjał.
klepnięty
Ustalone, termin stoi
Wchodzi do budżetu miesiąca i do prognozy poduszki.
zrealizowany
Zrobione, faktury jeszcze nie ma
Jak wyżej. Podatek nie ma jeszcze terminu.
faktura nieopłacona
FV wystawiona, klient nie zapłacił
Uruchamia zegar podatkowy — liczy się data wystawienia.
opłacone
Pieniądze na koncie
Zamyka pozycję. Poduszka z niej jest realna, nie prognozowana.
Ważne i nieoczywiste: o podatku decyduje data wystawienia faktury, nie data
wpłaty. Wystawiasz w lipcu, klient płaci we wrześniu — ryczałt i VAT i tak rozliczasz za lipiec.
Dlatego faktura ma w apce osobną datę wystawienia.
Niewystawione faktury przechodzą na kolejny miesiąc
Jeśli miesiąc się skończył, a pozycja nie ma jeszcze wystawionej faktury, ShootOS
automatycznie przenosi ją do bieżącego miesiąca i oznacza, skąd przyszła. Logika: skoro nie ma
faktury, to podatkowo ten przychód jeszcze się nie wydarzył — nie ma sensu, żeby wisiał w zamkniętym
miesiącu i zaniżał obraz tego, co masz teraz.
5Poduszka — ile naprawdę zostaje
Poduszka odpowiada na pytanie: ile z tego miesiąca zostaje, kiedy już wszystko sobie
i innym zapłacisz. Apka liczy ją osobno dla każdej faktury:
poduszka z faktury =
na rękę (netto − ryczałt)
− Twoja wypłata (rozłożona proporcjonalnie na faktury miesiąca)
− ZUS (doczepiony do największej faktury w miesiącu)
− koszt montażysty z tej faktury
Dwie decyzje warto rozumieć, bo inaczej liczby wyglądają dziwnie:
Wypłata rozkłada się proporcjonalnie. Duża faktura bierze na siebie większą część Twojej
pensji niż mała — dzięki temu żadna nie wygląda na cudowną, a inna na stratną.
ZUS doczepia się do jednej faktury — największej w miesiącu. ZUS to koszt miesięczny,
nie procent od zlecenia, więc musiał gdzieś usiąść w całości.
Realna kontra planowana
Poduszka realna — wpisujesz ją ręcznie i to ona jest źródłem prawdy. Zaglądasz na konto
oszczędnościowe i przepisujesz stan. Apka nigdy jej sama nie zmienia.
Planowana na koniec miesiąca — realna plus poduszki z faktur wystawionych, ale jeszcze
nieopłaconych. Czyli: tyle będziesz mieć, jeśli wszyscy zapłacą.
6Konto firmowe — co, komu i kiedy
To panel od pieniędzy, które nie są Twoje. Wpisujesz stan subkonta, a apka pokazuje, ile
z niego jest już zaklepane:
Podatki (VAT + ryczałt) — z faktur wystawionych w wybranym miesiącu rozliczeniowym.
Miesiąc przełączasz strzałkami, bo w praktyce rozliczasz poprzedni, nie bieżący.
ZUS — Twoja miesięczna składka.
Montażysta — ile zarobił i ile z tego jest już wypłacone.
zostaje = stan subkonta − (podatki + ZUS + montażysta)
Na plusie apka mówi „starcza" i pokazuje zapas. Na minusie wiesz o tym zanim przyjdzie
termin, a nie w dniu przelewu. Terminy, o których przypomina: ryczałt do 20. i VAT do 25.
miesiąca następnego.
Panel ostrzega osobno o niewystawionych fakturach. To podatek, który nie
ma jeszcze terminu, ale pojawi się w chwili, gdy klikniesz „wystawiona". Nie jest wliczony w bieżące
„do zapłaty", żeby go nie dublować — ale masz go przed oczami.
7Zakładka po zakładce
PulpitEkran startowy. Jedno spojrzenie: ile masz na rękę w tym miesiącu wobec celu,
stan poduszki, co wymaga reakcji — zaległe faktury, nieopłacony podatek, montaż do rozliczenia.
Jeśli masz otworzyć apkę na 10 sekund, otwierasz tutaj.
AsystentRozmowa z apką. Ma dostęp do wszystkich Twoich danych i może je zmieniać:
„dodaj zlecenie na piątek dla kliniki, 4200 netto, wideo", „ile mam do zapłaty w tym miesiącu",
„odhacz ZUS za czerwiec". Wykonuje po kilka rzeczy naraz, a przy usuwaniu zawsze pyta
o potwierdzenie.
DziśDzienna lista zadań ze stoperem. Szacujesz, ile coś zajmie, włączasz timer
i po czasie widzisz, ile naprawdę zajęło — najszybszy sposób, żeby przestać nie doszacowywać
montażu w wycenach. Jest też Pomodoro z serią dni.
DochódSerce apki. Miesiące, a w nich zlecenia ze statusami, typem (foto/wideo),
datą faktury i kosztem montażysty. Tu liczy się podatek, poduszka i konto firmowe. Tu też
dopisujesz duże wydatki.
MisjaZadania, które nie są zleceniem dla klienta, tylko robotą nad własną firmą:
podnieść stawki, zrobić portfolio, wejść w nową niszę. Każde ma cel „po co mi to", listę kroków
i opcjonalnie zaklepany dzień w kalendarzu — żeby rozwój nie przegrywał z bieżączką.
MontażTablica postprodukcji: Czeka → W montażu → Do sprawdzenia → Poprawki → Gotowe.
Widzisz deadline'y, stawkę montażysty i to, co jest już opłacone. Jeśli w kalendarzu zaznaczysz,
że montaż idzie do montażysty, projekt trafia tu automatycznie.
KalendarzDni zdjęciowe i okna montażowe w jednym miejscu, plus blokady na urlop
i sprawy prywatne. Pokazuje obłożenie, więc przed przyjęciem zlecenia widzisz, czy masz jeszcze
czas na montaż — a nie tylko na zdjęcia. Zaakceptowane zlecenie przenosisz stąd jednym
kliknięciem do Dochodu.
WycenyWklejasz zapytanie od klienta, zaznaczasz kilka opcji i dostajesz gotową ofertę
do wysłania — liczoną z Twojego cennika i norm czasu montażu, nie z sufitu. Do tego
wewnętrzna notka: skąd wzięła się kwota i poniżej czego nie schodzić.
8Czego ShootOS nie robi
To ważniejsze niż lista funkcji, bo tu najłatwiej o nieporozumienie.
To nie jest program księgowy i nie zastępuje księgowej. ShootOS pokazuje
orientacyjny podgląd policzony z ustawień, które sam wpisujesz. Nie wysyła JPK, nie składa
deklaracji, nie zna Twoich ulg ani wyjątków.
Nie wystawia faktur i nie łączy się z bankiem ani z KSeF. Zaznaczasz ręcznie, co jest
wystawione i opłacone.
ZUS to kwota, którą wpisujesz — apka nie wylicza go z progów ani nie pilnuje zmian
przepisów.
Stawki ryczałtu to ustawienie, nie wyrocznia. Domyślne 15% / 8,5% odpowiadają typowej
klasyfikacji usług fotograficznych i wideo, ale to Twoja księgowa potwierdza, co stosujesz.
Asystent i wyceny korzystają z modelu językowego — traktuj ich liczby jak dobrze
poinformowaną propozycję, a nie wyrok, zwłaszcza zanim uzupełnisz cennik.
Krótko: ShootOS ma sprawić, że wiesz, na czym stoisz i nic Cię nie
zaskoczy. Rozliczenie z urzędem zostaje robotą Twojej księgowej.
Sprawdź na swoich liczbach
Wpisujesz stawki, ZUS i cel, dodajesz kilka zleceń — i od razu widzisz, ile z tego jest Twoje,
a ile czeka na urząd.